6!
Bardzo trudny utwor. Bardzo.
Nie tylko do tlumaczenia - 2 bite dni siedzialem (a zaraz gdzies wyjeżdżam i
siedziec dluzej nie moge :), i paru wersow sie po prostu wstydze, albo tez
nie dalbym reki, ze 'to jest to'. Na szczescie jestem przekonany, ze to
takze kawalek trudny i dla zespolu - wiec sie rozgrzeszam ;)
Jakie emocje widac chocby w "Into the heart"; jak nie sprzecznosci, to
zagadki, jak nie bunt, to wrecz wysmianie.
Hold dla Lennona, cover jego utworu o, praktycznie identycznym, tytule;
obrona przed zniszczeniem mitu jego osoby; czy moze rozliczenie z wlasna,
dotychczasowa sciezka artystyczna?
To jeden z 3 utworow, ktory jest na wydaniu CD, a nie ma go w filmie. 1 z 3
- ale jak odstajacy muzycznie od albumu. Toz to zywe Achtung Baby nagrane 3
lata wczesniej! Grane na trasach niewiele razy, dopiero dluuugi czas po
premierze.
Tekst to po prostu walka. Z hipokryzja nalezaloby powiedziec, z dwiema
stronami jakie w duszy zespolu zaczynaja sie zcierac; to wczesne "The Fly",
jak nie "Acrobat"! Gdy we wspolczesnym swiecie wala sie ostatnie idealy,
dojsc mozna jednak do wniosku, ze czesc tej 'katastrofy' jest naturalna
koleja rzeczy; pewne zlo musi sie dziac, zeby mozna bylo docenic wage i
piekno dobra. To tez jasna wskazowka co, w sytuacjach trudnych, dwuznacznych
jest/byc powinno wyznacznikiem i drogowskazem.
Co? No co, no... love!
Stop/starczy!
W diabla wiary brak mi,
Nie znam Ksiegi Zla.
Lecz niepelna prawda jest,
Kiedy klamstwa szczypty brak.
Nadmiar nie jest dla mnie,
Dobrze oddac go;
Gardze tez bogactwem,
Choc moj dom przepychem jest.
Ja, ja wierze w milosc.
Wbrew woli dzialac nie chce,
Gwalt wyjsciem nie jest, nie;
Lecz kiedy tylko widze ja
Zadzy daje sie niesc.
Wiezienie nie dla mnie,
Lumpom, gangom - nie;
W broni moc nie wierze,
Poki w dlon nie wpadnie mi.
Ja, ja wierze w milosc.
Koka nie jest dla mnie,
Swietnie sam napedzam sie;
W dloni moglbym rozgniesc Cie,
Rozumiesz to, czy nie?
Nie dam sobie wcisnac, ze tak
Oto musi byc.
Bogacz w zdrowiu trwa,
Biednym w oczy wiatr.
Ja, ja wierze w milosc.
Grafomanem Goldman,
Piszac byle co;
Przeznaczeniu nie ucieknie,
Lub dopadne go wpierw.
Nie wierze ze rock'n'roll
Moze zmienic swiat.
Bo to przeciez rewolucje,
Kreca calym swiatem tym.
Ja, ja wierze w milosc.
Czym szescdziesiatych lat jest czar,
Gdzie popu zloty czas?
Wspomnieniami zyjesz wciaz
Przyszlosc spychasz w bok.
Uslyszalem w radiu glos, noca
Pozna rzekl:
Z ciemnoscia walczyc bede, az
Niebo rozjasni brzask.
Ja, ja wierze w milosci.
Czuje ze sie staczam,
Ze wkolo krece sie.
Lecz kolo zawsze stanie gdzie,
Uczucie silne jest...
Ja, ja wierze w milosc.
Dosc!
Pozdro, Wiercioch
[Non-text portions of this message have been removed]