6!
Dzisiaj interpretacji nie pisze; albo tylko bardzo krotka.
Taka trojka: Gone / Slide Away / Stuck
(http://u2forums.com/index.php?showtopic=463)
Co je laczy - chyba wiadomo.
Kawalek nr 2, mimo ze nie pisany w calosci przez Bono/U2 (tylko polowa
tekstu dopisana zostala przez Bono; reszta - Michael Hutchence) musi sie tu
znalezc. Pisany byl przez 2 roznych autorow, w jakze tragicznym momencie -
widac wiec w nim, ze scieraja sie tu 2 mysli, 2 sposoby naprawy zlej
sytuacji. Ktos wola o pomoc, moze za cicho, ktos chce pomoc, choc nie wie
jak, ktos walczy z wyrzutami sumienia. Bardzo zmienilem tekst. Przyznaje bez
bicia, ale cos trzeba bylo uwypuklic a inaczej chyba sie nie dalo. (swoja
droga - przypomina mi to troche moja interpretacyje "Bad").
Gone, genialny tekst z plyty POP, rozliczenie i policzek dla tych, ktorzy
stwierdzili ze U2 sie zaprzedalo i stracilo sens bytu. Rozprawa z tym jakie
koszty trzeba poniesc, aby znalezc sie w takim, a nie innym miejscu. Takie
troche acrobat'owo/fly'owskie - niby pisane przed samobojcza smiercia M.H.,
ale niesamowitym trafem pasujace do sytuacji zarown klimatem, jak i tekstem,
jak i niepokojaca gitara.
Na koncu Stuck - napisany kawalek czasu pozniej; rozliczenie zamykajace
epizod przyjazni 2 znakomitych teksciarzy.
Tyle.
Sorry za ewentualne gramatyki/ortografy, ale mialem dzis 'gon myslowa' i
G/SA zaczalem tlumaczyc po teleexpresie, a uparlem sie dzis skonczyc :)
Gone (tytul nieprzetlumaczalny sylabowo)
Czujesz winnym sie, bo
Szczescie Twe za zaden koszt.
Nie licz ze uczucie to przeminie wnet.
Kazdy drobiazg chcesz w dloniach swych jakby uwiezic,
Az dostrzegasz, ze zostala pusta piesc.
Zegnaj, wez go sobie; sceny blask.
Wzniose sie ku Sloncu,
Wracac nie chce, nie.
Ja zostane tu.
Na szczyt tak bardzo chciales kiedys wejsc
A inna droge dane obrac bylo Ci.
Zmieniles imie
To tez OK, tak trzeba bylo;
A co przeszloscia Twa, tego Ci nie jest tego brak.
Zegnaj, wez go sobie; sceny blask.
Wzniose sie ku Sloncu,
Wracac nie chce, nie.
Ja zostane tu.
Bo mnie juz nie ma tu;
Dawno czulem, ze to tak.
Blizej Ciebie z kazdym dniem;
Sam juz nie wiem jak mi z tym jest.
A z krokiem kazdym w glowie kreci sie,
Chwile pozniej lubisz juz uczucie te.
I krzywdzisz sie, swa milosc ranisz;
By spostrzec wnet, ze
Co za wolnosc miales - zadza jest.
Zegnaj; emocji pelne to jest "dobranoc".
Wzniose sie ku Sloncu.
A Ty wciaz w dole tu?
Wracac nie chce, nie;
Ja zostane tu.
Slide Away / Odejsc stad
Czy zamierzasz znowu wstac?
Czy nie lepiej skonczyc z tym?
Slonce, walczyc sil mi brak.
Oh, zrob cos z tym.
Pozwol, kochanie,
Odejsc, odejsc, odejsc.
Tak bym chcial odejsc stad i na nowo zaczac zyc!
W niepamieci popasc stan, od zera zaczac byc!
Znow ma milosc znajdzie mnie a serce zacznie bic;
Tak juz chcialbym odejsc stad i na nowo zaczac zyc!
Chcialem bys zrobil to;
Lecz sil mi zbraklo bo.
Chcialem bys zrobil to;
Nie dalem Ci rady, nie.
Zlapalbym Ciebie.
(Nie dalem Ci rady, nie.)
Nie spadlbys nigdy, nie.
(Chcialem bys zrobil to.)
Zlapalbym Ciebie.
(Nie dalem Ci rady, nie.)
Zlapalbym, gdybym slyszal Cie.
A w przestworzach wyrwa jest;
Na wskros nieba gwiazda Twa,
Spada w dol plomienia zar.
Skrzydla Tobie dalbym dwa;
Zlapalbym Cie.
Nie spadlbys nie.
Tak bym chcial odejsc stad i na nowo zaczac zyc!
W niepamieci popasc stan, od zera zaczac byc!
Znow ma milosc znajdzie mnie a serce zacznie bic;
Tak juz chcialbym odejsc stad i na nowo zaczac zyc!
pozdro, Wiercioch
[Non-text portions of this message have been removed]