6!
Na poczatek - caly news (gdyby ktos nie czytywal u2.com):
<http://www.u2.com/news/index.php?mode=full&news_id=2249>
http://www.u2.com/news/index.php?mode=full&news_id=2249
A teraz komentarz.
"we've found diamonds not coal. I thought a while back we might have the
album wrapped by now, but why come up above ground now if there's more
priceless stuff to be found?"
i stala sie sygnaturka... i dobry znak stal sie jako gwiazda betlejemska...
a kierunek zapowiedziany uraczyl serce jego (moje)... i szczesliwosc zlala
sie ze smutkiem a owocem tego byla chwila zadumy... zaduma przerodzila sie w
troske... a troska wyparta przez kalendarz zaczela byc cierpieniem - bo ilez
to jeszcze dni do 'early 2009' zostalo - powiedzmy - 119+"'fifty or sixty'
(...) And counting."
a na powaznie - cieszy mnie to niezmiernie. cieszy, bo to co czytalem,
slyszalem, widzialem dotychczas - nie napawalo mnie optymizmem (nie
dzielilem sie z tym na forum - i dobrze). teraz... teraz widze promyk
nadziei. i podswiadomie/podskornie jestem pewien, ze to nie oznaka
szalenstwa U2. to dojrzale, przemyslane COS (przez duze C). zapowiedz
porwania sie z motyka na Slonce (JT vs AB) - to... to cos niesamowitego. nie
wyobrazam sobie odwalenia smetnej kichy po takiej deklaracji.
czekac. zostaje czekac.
ale w jakze lepszym nastroju niz chociazby jeszcze kilka dni temu!
pozdro, Wiercioch
[Non-text portions of this message have been removed]